PIERWSZY GŁOS DZIENNIKARSTWA FIZJOTERAPEUTYCZNEGO W POLSCE REKLAMA
Strona   ma   charakter   informacyjny   i   popularyzujący   wiedzę   z   zakresu   fizjoterapii.   Redakcja   Portalu   nie   bierze   odpowiedzialności   za   skutki   praktycznego wykorzystania   treści   zawartych   na   stronie.   Portal   Fizjopedia.pl   nie   bierze   odpowiedzialności   za   treść   reklam,   umieszczonych   na   stronach   portalu oraz za treści publikowane przez Czytelników na forach dyskusyjnych.   Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały umieszczone na stronach portalu są własnością intelektualną Fizjopedia.pl. Kopiowanie   i   wydruk   bez   podania   źródła   traktowane   będą   jako   działania   na   szkodę   portalu   Fizjopedia.pl   i   ścigane   wszelkimi,   przewidzianymi   prawem, środkami.    (c) Fizjopedia.pl, 2008-2017   
FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
Komentarze
O Portalu
Ostatnie felietony
Wyższa matematyka, czyli historie      z Trójkąta Bermudzkiego
Ostatnie rozmowy
31 lipca 2017 Bohaterski telefon do fizjoterapeuty    Tomasz Borowski     Zdecydowana   większość   mężczyzn   (przynajmniej   większość   moich   znajomych)   ma   o   sobie   zdanie, że    lepiej    od    kobiet    orientuje    się    w    świecie    technologicznych    narzędzi,    nowinek    i    gadżetów. Dlatego   to   my,   mężczyźni,   mamy   lepsze   telefony,   ich   nowsze   modele   i   mnóstwo   zainstalowanych, naprawdę    fajnych    aplikacji,    użyteczności    których    umysł    kobiety    nigdy    nie    będzie    w    stanie zrozumieć. Telefony    stały    się    nieodłącznymi    towarzyszami    naszego,    męskiego    życia.    W    przeciwieństwie do   kobiet.   One   zawsze   gdzieś   telefony   zostawiają   i   za   cholerę   nie   można   się   do   nich   dodzwonić. Zaś   do   ciekawych   -   w   ich   mniemaniu   -   aplikacji   zaliczają   grę   pasjans   i   to   coś,   co   tak   ściemnia ekran,    że    można    w    nim    zobaczyć    odbicie    swojej    twarzy.    Ośmiordzeniowy    procesor,    cztery gigabajty   pamięci   operacyjnej,   ekran   super-Amoled   o   rozdzielczości   2960x1440   pikseli,   czytniki linii   papilarnych,   najnowocześniejsze,   trójwymiarowe   czujniki   przyspieszenia,   żyroskop,   czujniki zbliżeniowe,    barometr,    czujnik    geomagnetyczny,    czujnik    światła,    oraz    czujniki    temperatury i   wilgotności.   Wszystko   po   to,   by   przeglądać   fejsbuka,   grać   w   pasjansa   i   oglądać   swoją   twarz,   czy się   tusz   nie   rozmazał.   Taką   fantazję   mają   kobiety!   To   mniej   więcej   tak,   jakby   używać   Wielkiego Zderzacza Hadronów do robienia popcornu. Dlatego   zadziwiająca   w   tym   wszystkim   jest   jedna,   dosyć   osobliwa   rzecz,   którą   obserwuję   od   kilku lat.   Czy   Wy   też   zauważyliście,   że   jeśli   mężczyzna   ma   zadzwonić   do   fizjoterapeuty,   by   się   z   nim umówić   na   sesję,   w   90   procentach   przypadków   zleca   tę   mission   impossible    swojej   partnerce? Samodzielnie   jest   w   stanie   uczynić   ten   bohaterski   czyn   jedynie   co   dziesiąty   pacjent.   Na   palcach jednej    ręki    mogę    zaś    wyliczyć    przypadki,    gdy    to    mężczyzna    zadzwonił,    by    umówić    termin dla   swojej   partnerki.   Nie   wiem,   czy   tak   jest   we   wszystkich   zawodach   medycznych,   ale   słyszałem od kilku stomatologów, że u nich wygląda to tak samo, jak w przypadku naszych gabinetów. Dla    nas,    mężczyzn,    telefony    są    fetyszami.    Bardziej    żywiołowo    potrafimy    rozmawiać    jedynie o   samochodach.   Mamy   tylko   "mały",   "malutki"   problem   z   używaniem   telefonów   zgodnie   z   ich pierwotnym przeznaczeniem. By zadzwonić i umówić się na wizytę. Poza   tym   drobnym   błędem   w   naszym   oprogramowaniu,   doskonale   integrujemy   się   ze   wszystkimi urządzeniami peryferyjnymi.      
Tomasz Borowski Redaktor Naczelny portalu Fizjopedia.pl
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
PIERWSZY GŁOS DZIENNIKARSTWA FIZJOTERAPEUTYCZNEGO
komentarze
o portalu
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
Tomasz Borowski Redaktor Naczelny portalu Fizjopedia.pl
31 lipca 2017 Bohaterski telefon do fizjoterapeuty    Tomasz Borowski     Zdecydowana większość mężczyzn (przynajmniej większość moich znajomych) ma o sobie zdanie, że lepiej od kobiet orientuje się w świecie technologicznych narzędzi, nowinek i gadżetów. Dlatego to my, mężczyźni, mamy lepsze telefony, ich nowsze modele i mnóstwo zainstalowanych, naprawdę fajnych aplikacji, użyteczności których umysł kobiety nigdy nie będzie w stanie zrozumieć. Telefony stały się nieodłącznymi towarzyszami naszego, męskiego życia. W przeciwieństwie do kobiet. One zawsze gdzieś telefony zostawiają i za cholerę nie można się do nich dodzwonić. Zaś do ciekawych - w ich mniemaniu - aplikacji zaliczają grę pasjans i to coś, co tak ściemnia ekran, że można w nim zobaczyć odbicie swojej twarzy. Ośmiordzeniowy procesor, cztery gigabajty pamięci operacyjnej, ekran super-Amoled o rozdzielczości 2960x1440 pikseli, czytniki linii papilarnych, najnowocześniejsze, trójwymiarowe czujniki przyspieszenia, żyroskop, czujniki zbliżeniowe, barometr, czujnik geomagnetyczny, czujnik światła oraz czujniki temperatury i wilgotności. Wszystko po to, by przeglądać fejsbuka, grać w pasjansa i oglądać swoją twarz, czy się tusz nie rozmazał. Taką fantazję mają kobiety! To mniej więcej tak, jakby używać Wielkiego Zderzacza Hadronów do robienia popcornu. Dlatego zadziwiająca w tym wszystkim jest jedna, dosyć osobliwa rzecz, którą obserwuję od kilku lat. Czy Wy też zauważyliście, że jeśli mężczyzna ma zadzwonić do fizjoterapeuty, by się z nim umówić na sesję, w 90 procentach przypadków zleca tę mission impossible  swojej partnerce? Samodzielnie jest w stanie uczynić ten bohaterski czyn jedynie co dziesiąty pacjent. Na palcach jednej ręki mogę zaś wyliczyć przypadki, gdy to mężczyzna zadzwonił, by umówić termin dla swojej partnerki. Nie wiem, czy tak jest we wszystkich zawodach medycznych, ale słyszałem od kilku stomatologów, że u nich wygląda to tak samo, jak w przypadku naszych gabinetów. Dla nas, mężczyzn, telefony są fetyszami. Bardziej żywiołowo potrafimy rozmawiać jedynie o samochodach. Mamy tylko “mały”, “malutki” problem z używaniem telefonów zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem. By zadzwonić i umówić się na wizytę. Poza tym drobnym błędem w naszym oprogramowaniu, doskonale integrujemy się ze wszystkimi urządzeniami peryferyjnymi.